Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce prywatności » Ok, zamykam

PORADNIK

Poradnik - Jak ustawić wiązania Flux:

Wygrzewanie wkładek butów snowboardowych

Poradnik - dobór sprzętu snowboardowego

Długo zastanawialiśmy się nad stworzeniem tego poradnika i długo też się od tego powstrzymywaliśmy. W dzisiejszych czasach zakup sprzętu snowboardowego nie jest taki prosty. Kiedyś nie było zbyt wielkiego wyboru, wszystkie deski wyglądały podobnie i niewiele różniły od siebie. Ale dużo się zmieniło, zaczęto wykorzystywać rozmaite materiały i technologie do produkcji snowboardów. Zmieniły się kształty desek, ich parametry techniczne.

Poradnik ten jest przeznaczony dla tych którzy przed zakupem deski chcą wiedzieć co tak naprawdę kupują, chcą kupić sprzęt i cieszyć się progresem - dzięki nowym możliwościom. Poradnik ten ma za zadanie wzbogacić Waszą wiedzę o sprzęcie, tak by przydawała się przy rozszyfrowywaniu opisów desek, tak by były one dla Was zrozumiałe.


Część 1. Deski - podstawy



Wybór deski snowboardowej


Przeznaczenie desek – mamy trzy rodzaje, desek, symetryczne freestylówki, "mniej" symetryczne all-mountain i asymetryczne freeride.

Freestyle – FS – True Twin Tip – deski w pełni symetryczne, przód jest taki sam jak i tył, co ułatwia jazdę na drugą nogę. Jest to tyle ważne że we freestylu często musisz jeździć „tyłem“ czyli na tzw. switch. Deski te mają bardzo zróżnicowaną sztywność, pop, te tańsze są z reguły dość proste i miękkie, te przeznaczone do skakania na dużych skoczniach twardsze i droższe. Te bardziej elastyczne mogą dobrze służyć jako deski do nauki jazdy, szczególnie gdy początkujący z góry zakłada że w przyszłości interesować go będzie freestyle. Setback – czyli przesunięcie środka ciężkości do tyłu deski wynosi tu 0. Oczywiście korzystając z możliwości przestawienia wiązań na insertach, można symetrycznej desce poprawić właściwości jezdne na twardym czy w puchu, cofając wiązania o 2-3 cm. Ponieważ freestylowcy także chcą jeździć poza trasami, skakać w puchu i odjeżdżać tricki, przód i tył deski w konstrukcjach rocker/hybryda wygięty jest w drugą stronę. Poprawia to znacznie jazdę w kopnym śniegu. Większe skocznie, większy skok - większa prędkość, dlatego deski FS dla bardziej zaawansowanych powinny mieć bdb właściwości jezdne w twardych warunkach parkowych. Do skoczni trzeba dojechać, kontrolować prędkość skrętem na krawędzi, trzeba też wylądować i odjechać. Dlatego te lepsze, nowoczesne deski FS bardzo dobrze mogą służyć jako wszechstronne deski nie tylko do parku.

All-mountain – AM – Directional freestyle – deski prawie symetryczne z małym setback 1-2 cm. AM to deski błędnie utożsamiane ze sprzętem tylko dla początkujących. Jest to całkowicie nie zrozumiałe, choć prawdą jest że nadają się idealnie na początek przygody z deską, jednak jest wiele desek All Mountain z mocnym popem, zaawansowanę geometrią co czyni je dobrym wyborem dla kogoś, kto jeździ wszystkiego po trochę. Deska AM może mieć minimalnie, o kilka milimetrów szerszy nose od taila. Poprawia to nieznacznie, ale odczuwalnie, szybkość zmiany krawędzi oraz noszenie w puchu. Setback nie może być większy niż 2 cm, gdyż wtedy nie będzie możliwości ustawienia na desce AM wiązań centralnie na środku. A to jest główny sens desek AM, możliwość zmiany charakteru i zachowania naszej deski poprzez zmianę ustawień wiązań. Likwidując mały setback, ustawiając wiązania na środku, możesz jechać śmiało do parku. Powiększając setback, cofając wiązania, możesz jechać w głęboki puch i na twardą trasę, gdzie nie będziesz potrzebował jeździć tyłem. Dzięki tym możliwościom można powiedzieć że są to deski wszechstronne, nadające się dla tych którzy jeżdżą „wszystkiego po trochu“. O tym czy deska AM posiada cudowne, wszechstronne właściwości jezdne, decydują materiały użyte do jej budowy a nie przeznaczenie często błędnie podawane przez sprzedawców.

Freeride – FR – Directional freeride – deski kierunkowe, czyli te w których nose jest wyraźnie szerszy od taila, różnica tu może wynosić od 1 cm do nawet 3-4 cm. Deski te mają przesunięty środek ciężkości do tyłu o 3 cm lub więcej. Nie ma możliwości przestawienia wiązań centralnie na środek deski, można jednak jeszcze mocniej skrócić tył deski, co sprawdza się znakomicie zarówno na twardych stokach jak i podczas jazdy w kopnym śniegu i trudnym terenie. Zwrotność i noszenie w puchu dodatkowo poprawia węższy tył deski i szerszy przód. Można na takich konstrukcjach jeździć tyłem, wymaga to jednak umiejętności, z reguły jednak są to deski przeznaczone do jazdy w jedną stronę, dla riderów których interesuje głównie jazda a nie zabawa w parku związana z rotacjami i jazdą switch. Dłuższy przód i mocniejsze dociążenie krótkiego tyłu deski, sprawia że łatwiej prowadzi się deskę na krawędzi, deska lepiej trzyma w skręcie. Znacznie łatwiej kontrolować taką deskę w puchu, przód deski nie zakopuje się. Z uwagi na fakt, że większość desek FR ma zaawansowaną budowę, mocny pop, nie polecamy tych desek do nauki jazdy, są za trudne na początek, nie ma sensu się męczyć.


Wszechstronność desek all-mountain nie polega na ich cudownych właściwościach jezdnych a na fakcie, że z takiej deski możesz uczynić prawie symetryczną freestylówkę lub freeridówkę z większym setbackiem.


Szerokość deski


Deski WIDE -  deski szersze, wybudowane z myślą o posiadaczach butów 44 i większe.


Deski DAMSKIE – deski węższe, wybudowane z myślą o kobietach które posiadają buty nie większe niż 41-42.


Każda deska, bez znaczenia czy to jest AM, FS czy FR może być węższa (damska) lub szersza (wide).

Szerokość deski uzależniona jest od kilku czynników. Oczywiście rozmiar stopy, a bardziej precyzyjnie do wielkość i kształt buta decyduje o tym jakiej szerokości powinieneś wybrać deskę. Ale to nie wszystko. Producenci podają jako wskazówkę szerokość talii, czy najwęższego miejsca deski. Tym samym szerokość deski rośnie wraz z długością deski, im szerszy rozstaw, tym węższą deskę możesz mieć. Zamiast wide 27 cm, możesz mieć mid-wide 26 cm talia. Idąc dalej, ważne jest również taliowanie deski, ogólnie szerokość nose i tail. Jest jeszcze jeden czynnik, kąty wiązań które stosujesz. Jeśli tylną nogę masz ustawioną na 0 stopni, to musisz mieć szerszą deskę niż gdybyś lubił jeździć na kaczce 15/-15.

O butach i wiązaniach, będzie sporo napisane w osobnym dziale. Kształt podeszwy, wielkość zewnętrzna, to podstawowe czynniki mające wpływ na dobór szerokości deski. Ważne są również wiązania, wysokość ich płyty, profil pedału gazu. Wyższy dystansuje przód buta od stoku, niska płyta to potrzeba szerszej deski.

Szerokość deski dobieramy tak, by przy „naszym” ustawieniu kątów i rozstawu pięty nie wystawał zbytnio poza obrys deski, a przód buta wystawał poza obrys 1-2 cm. Pedał gazu powinien znajdować się pod naszym śródstopiem a nie pod palcami. Płyta wiązania powinna dochodzić do krawędzi deski na 0,5 -1 cm. Wtedy nie ociera jeszcze o stok podczas jazdy a daje bdb przenoszenie sił na krawędź, jej czucie i kontrolę. But nie powinien zahaczać o stok przy hamowaniu czy głębszych skrętach.


Rocker, Flat, Hybryda, Camber  

Czy wiesz po co zrobiono te konstrukcje i dlaczego pomiędzy nimi są odczuwalne w jeździe różnice? Postaramy się to opisać w najprostszy z możliwych sposobów.

Aby zrozumieć sens rockerowo-hybrydowej rewolucji, wszystkie związki przyczynowo-skutkowe, należy najpierw zapoznać się z dwoma kluczowymi parametrami deski. Jest to długość kontaktowa oraz długość krawędzi efektywnej.

Długość kontaktowa (DK) deski to odcinek przylegania deski do podłoża. Oczywiście w założeniu że na tej desce stoimy. Aby zobaczyć jaka jest długość kontaktowa deski, należy na niej stanąć lub to sobie wyobrazić.


Camber - klasyczna konstrukcja, długość kontaktowa gdy staniemy na desce jest tutaj największa.


 

Rocker - deska parabolicznie wygięta na kształt łódki, długość kontaktowa skrócona do maksimum


Flat Rocker - deska płaska w środkowej części, delikatnie odgięty nose i tail, skrócona długość kontaktowa.


Hybryda - jedno z najpopularniejszych wygięć mieszanych, połączenia cambera z rockerem. Długość kontaktowa w konstrukcjach hybrydowych zawsze jest skrócona, o ile to już zależy od konkretnej konstrukcji.


Jak widać na przykładowych rysunkach, długość kontaktowa pokazana w szarym kolorze, największa jest w deskach camber. W innych konstrukcjach jest różnie, ale zawsze ta powierzchnia styku jest mniejsza niż w camberze. To jest główny sens budowania desek w konstrukcji Rocker i wszelkich Hybryd.

Długość kontaktowa deski decyduje o łatwości jej ślizgania się. Tak to można ująć najprostszymi słowami. Krótka DK to łatwość z jaką przechodzisz z jazdy na wprost do hamowania. Krótsza DK to łatwiejsza inicjacja skrętów ślizgowych. Krótsza DK to większa zwrotność, poręczność, przydatna w parku czy na płaskim stoku, gdy zechcesz np. kręcić się kółko. Im długość ta jest mniejsza, tym deska ma mniejszą tendencję do łapania krawędzi. Krótsza DK ma jednak też ujemne strony. Trakcja deski w twardych warunkach, jadąc na wprost - na ślizgu, może być słabsza. Długość kontaktowa przestaje mieć jednak znaczenie, kiedy tylko wchodzimy na krawędź deski. Jazda na snowboardzie nie polega na zjeździe z górki na płaskiej desce i zarzucaniu tyłem deski w stylu lat 80-tych, podstawą do skakania czy szybszej jazdy są dobre umiejętności jeżdżenia skrętami ciętymi w dużej mierze w poprzek stoku.


Długość krawędzi efektywnej – Effective edge – EE

Kiedy jedziemy w poprzek stoku, deska jest pochylona, a wtedy opieramy się tylko na tym odcinku krawędzi, który ma kontakt z podłożem. To tak zwana Effective edge, zwana prawdziwą długością (wsparcia) deski.

Skręcasz, hamujesz krawędzią efektywną, część deski wisi cały czas w powietrzu, jeździ z nami ale nie daje nam rzeczywistego wsparcia.

Jeżdżąc na desce, skacząc w parku, bawiąc się na płaskim, możemy przyjąć że 90% czasu spędzamy nie na ślizgu a właśnie na krawędziach. Cały czas ich używamy, najeżdżając na skocznię, robiąc 180 w poprzek stoku, jadąc skrętem ślizgowym czy też wycinając głębokie skręty cięte z mocnym wychyleniem ciała. Przez cały czas kontakt ze śniegiem, a dla Ciebie wsparcie, ma aktywny odcinek deski, czyli ten na długości krawędzi efektywnej. Na odchylony nose i tail nie działają praktycznie żadne siły, podczas jazdy te fragmenty deski jeżdżą z nami, ale nie ma z nich wielkiego pożytku. Deska musi być podgięta, po to by pokonywać nierówności, nie kopać się w terenie, zrobić pressa itd. Tyle że to podgięcie, jak się okazuje, może być bardziej agresywne, przód/tył deski może być bardziej „kwadratowy” lub być po prostu ścięty. Jeśli do tego dojdzie mocniejsze taliowanie, czyli szerszy nose/tail w stosunku do środka deski, to długość krawędzi efektywnej rośnie, a co za tym idzie, wsparcie krawędzi w krótszej desce może być znacznie mocniejsze niż w desce dłuższej. Może się zdarzyć że różnica w prowadzeniu desek na krawędzi, tej samej długości, będzie znacząca. Posłużę się tu przykładem.

Mamy dwie deski, obie długości 156 cm, deska A ma krawędź efektywną 123 cm deska B ma inny kształt i tej krawędzi ma tylko 111 cm.

Mamy różnicę aż 12 cm, czyli większą różnicę niż przy identycznych deskach 152 i 164 cm. Oczywiście ta dłuższa deska 164 cmz dłuższą krawędzia da nam znacznie większe wsparcie, trzymanie na krawędziach i pewność jazdy. Mała deska będzie łatwiej uślizgiwać, natomiast jazda na krawędzi będzie wymagała znacznie więcej koncentracji i umiejętności. Ta mniejsza 152 cm, będzie lżejsza, bardziej poręczna, lepsza do zabawy ale na krawędzi będzie trzymać znacznie słabiej.

Jakie z tego płyną wnioski? W dzisiejszych czasach, należy sprawdzać długość krawędzi efektywnej w wybieranych deskach. Freestylowiec może wybrać sobie krótszą deskę, ale z mocniejszym wsparciem krawędzi. Freeridowiec może mieć pewność że deska ma potencjał do trzymania na krawędzi, nie zawiedzie się na dużej prędkości czy w głębokim skręcie.

Długość krawędzi efektywnej to jest informacja o potencjale deski jaki ma do trzymania na krawędziach. Każdy centymetr wsparcia więcej daje nam odczuwalną różnicę.  

Jest to wg nas kluczowy parametr decydujący o wyborze długości wybranej deski.

Przykładowe sytuacje, które mogą spotkać każdego z Was

Rider ważący 75 kg:

skaczący w parku, jeżdżący po railach, bawiący się deską, freestylowiec. Do tej pory najlepiej czuł się na desce 156 cm z EE 117 cm. Zmienił ją na 150 cm z EE 117 cm i ma podobne wsparcie na najeździe, lądowaniu, trzymaniu na krawędzi jak w 156 cm. Zyskał na poręczności, zwrotności, chęci deski do zabawy. Teraz robi z deską co chce. W puchu oczywiście będzie musiał jeździć szybciej

zapalony freerider, miłośnik surfowania w puchu, może sobie bez obaw kupić deskę freerdiową długości 167 cm jeśli jej krawędź efektywna będzie skrócona do 105 cm. Taka deska będzie super skrętna w trudnym terenie, zwinna, sterowna, natomiast w puchu będzie to prawdziwy niezatapialny nawet na małej prędkości cruizer, który będzie dawał maksymalny fun i uczucie surfowania w puchu. Dzięki tej skrętności i łatwości, deska taka pomimo że jest b.długa nie będzie sprawiać problemów w slalomie między drzewami czy węższych miejscach.

rider jeżdżący wszystkiego po trochu, zazwyczaj na 156 cm stwierdził że ma to wszystko gdzieś, dalej chce mieć deskę 156 cm. Wybrał przez przypadek deskę która miała aż o 6 cm dłuższą krawędź. Jest w raju. Chwali nową deskę i buduje jej ołtarz, krytykuje starą, choć jedna i druga jest tej samej firmy, podobnej budowy. Utrzymał długość deski a dostał bonusowe wsparcie krawędzi.


Długość krawędzi efektywnej jak widać ma spore znaczenie, jest podpowiedzią do czego deska została stworzona i jaką długość należy sobie wybrać. Deski z krótszą krawędzią efektywną polecane mogą być początkującym, są dobre do jibbingu i na przeszkody streetowe. Do surfowania w puchu także długa krawędź nie jest potrzebna, jednak na oblodzonych trawersach i ciasnych skrętach zaczyna mieć duże znaczenie.

Polecamy więc porównanie długości EE w deskach które Cię interesują.


Dobór długości deski do wagi

Deskę dobieramy do swojej wagi. Do wzrostu sprawdzamy jedynie swój rozstaw wiązań, jeśli mieścisz się w podanym przez producenta przedziale, rozstaw nie będzie ani za szeroki, ani za wąski, wszystko jest OK. Należy zapomnieć o deskach do brody, do nosa, pod pachę i innych old schoolowych metodach. Wspieramy się przedziałami wagowymi podawanymi przez producenta. Deski z dłuższą krawędzią efektywną będą krótsze ale na większą wagę, podobnie będzie z bardziej zaawansowanymi deskami, czyli takimi które mają w sobie coś więcej niż Biax, drewno i ślizg. Deska nie ma oczu, nie wie ile masz wzrostu, wie natomiast doskonale ile ważysz i jakie masz umiejętności.

Poziom umiejętności

Przez lata, jeżdżąc na różnych deskach, obserwując postępy wielu riderów, zależności między sprzętem a progresem, przyjmuję że okres umiejętności początkujący to jest ok. 20 dni (dobrze) przejeżdżonych na stoku. Dobrze, czyli nie siedzenie i marudzenie ale powiedzmy te 4-5 godzin czystej jazdy każdego dnia. Wsparcie dobrego instruktora, ilość godzin, dni spędzonych będąc "szkolonym", oczywiście może ten czas radykalnie skrócić. W tym czasie można nauczyć się naprawdę sporo, nabiera się doświadczenia, zaczyna się czuć deskę, jeździć na większym luzie i mniej spiętych mięśniach. Po 20 dniach początkujący  wg. mnie, staje się średnio-zaawansowanym. Niestety mnóstwo riderów na tym poziomie już pozostaje, bez znaczenia co robią na stoku, pewnej granicy przejść nie mogą. Niezbędna jest tu najczęściej pomoc Instruktora, jednak jest to czas kiedy w pogoni za progresem należy uważnie przyjrzeć się już, desce na której się jeździ. Przejście na poziom zaawansowany, zgodnie z logiką i doświadczeniem ludzi zajmujących się profesjonalnie szkoleniami, następuje w momencie gdy rider nauczy się dobrej jazdy na krawędziach, ciętymi skrętami, tak by po wykonaniu łuku pozostawał czysty ślad, najlepiej by umiał tak jeździć w obie strony, wtedy zdecydowanie łatwiej poradzi sobie na twardej trasie, będzie mógł bezpiecznie szybko jeździć. Oczywiście umiejętność dobrej jazdy na krawędziach przyda się w snowparku, o Halfpipe nie wspominając. Do skoczni należy jakoś dojechać, należy kontrolować prędkość, kąt najazdu i wiele innych rzeczy. Dobry najazd na skocznię to jest podstawa do udanego tricku. Cięte skręty dają tu duży + do skillu. Każdy trick należy wylądować, następnie odjechać, jeśli pojawia się tutaj prędkość, to stylem liścia będzie bardzo ciężko jest odjechać dobrze wylądowany trick. Podobnie to wygląda w przypadku tzw. butteringu, to nie jest przypadek że ci najlepsi jeżdżą czystymi ciętymi skrętami na bardzo wysokim poziomie. Jazda na switch, dobra jazda skrętami ciętymi, wykorzystanie tych umiejętności w parku, na twardej trasie czy w puchu, to jest poziom zaawansowany. Jeśli posiądziesz wybitne umiejętności w dowolnej dziedzinie, wchodzisz na poziom sprzętu dla ekspertów. Jak to się ma do sprzętu? Od końca będzie najłatwiej. Eksperci mają już swoje indywidualne preferencje, są na innej orbicie, doskonale wiedzą co jest akurat im potrzebne. Zaawansowani, jak można w sumie się przypatrzyć na stokach, z reguły korzystają ze sprzętu z wyższej półki. Jadąc wyciągiem odruchowo patrzę się na najlepiej jadącego snowboardera, jeśli go nie ma w zasięgu wzroku, gapię się na najlepszego narciarza. Wiem że wielu odruchowo "postępuje" podobnie, uroda kobiet jest w ukryciu, więc liczy się skill jadących czyli to co przyciaga uwagę. Widziałem sytuacje, gdy naprawdę dobrze stojący na desce zaawansowany rider, jeździł na kiepskiej desce. Ktoś kto ma umiejętności, doskonałe czucie krawędzi, da sobie radę na każdej desce. Jednak wymaga to najczęściej pełnej koncentracji, gdyż braki sprzętu trzeba rekompensować techniką i idealnym balansem ciała. Owszem da się, jednak jest to trudne, nie ma z tego żadnej frajdy i jazda taka jest męcząca. Wiedząc że możesz mieć znacznie lepsze wsparcie innej deski, zaawansowany rider błyskawicznie z takiego "nietrafionego zakupu" chce zrezygnować. Ma już wiedzę i porównanie z innymi deskami, stąd mu łatwiej niż średnio-zaawansowanemu, który za wiele rzeczy obwinia swój brak umiejętności, co jest rzecz jasna możliwe, jednak bardzo często przeszkodą do wejścia na poziom zaawansowany jest po prostu kiepski sprzęt. O ile zaawansowany poradzi sobie na kiepskiej desce, o tyle średnio-zaawansowanemu pozwala ona jedynie na różne odmiany ślizgania się po stokach, trochę zabawy w parku i puchu. To wszystko. Do głowy mu nie przyjdzie, że jeśli zmieniłby sprzęt, umiejętnie go dobrał, pojeździł z kimś ogarniętym, to w krótkim czasie mógłby zrobić progres większy niż przez np. 5 ostatnich lat. Dobrze dobrany, dobry sprzęt to jest pomoc by zrobić progres, by wejść na wyższy poziom snowboardingu. Przez wiele lat, byłem świadkiem wielu fajnych progresów w których jak sami riderzy twierdzili, bardzo pomogła w tym zmiana sprzętu. Zostali nam na koniec początkujący, czyli 20 dni jazdy. Aby rozpocząć przygodę ze snowboardem naprawdę wiele nie trzeba. Nie jest wskazane wybierać na początek sztywnych desek, należy zachować sporą ostrożność do podawanych parametrów flex: 1-10 przez producentów. Są to wewnętrzne skale, nie wolno porównywać flexów róznych firm, mogą się kompletnie od siebie różnić. Miałem na nogach i w rękach wiele desek opisywanych jako miękkie, które miały sztywność drzwi od stodoły, owszem jeździłem wcześniej na tak twardych deskach, ale były to już deski dla zawodników. Sztywność to jedno, a elastyczność to druga sprawa medalu. Oderwanie od stoku sztywnej freeridówki nie sprawiało problemu, oderwanie owych drzwi, było nie lada wyczynem. Więcej o tym przeczytacie w części dotyczącej popu deski. Reasumując, czy deska jest sztywna czy miękka oczywiście można sprawdzić w sklepie czy w domu. Jeśli wyraźnie widzicie że deska nie jest miękka i elastyczna, jest niezgodność opisu, wybierzcie inną deskę. Taka trudna, twarda deska bardziej utrudnia naukę niż w niej pomaga. Nie ma sensu utrudniać sobie życia. Na początku ma być łatwo, miło i przyjemnie. Na koniec taka wskazówka, dotycząca kierunku rozwoju. Jeśli zaczynasz jeździć, ale z góry zakładasz że będziesz chciał w przyszłości jeździć freestylowo, w parku, możesz do nauki wybrać sobie elastycznego True Twina Tipa, jeśli jednak z góry zakładasz, że będziesz w przyszłości więcej jednak jeździł, większe możliwości zapewni deska All-Mountain.


Cena deski

Skąd się biorą różnice w cenach desek?

Kupując deskę wybierasz produkt z szerokiej oferty różnych firm. To zakup jak każdy inny, zanim wydasz ciężką pracą zarobione pieniądze, zerknij na budowę deski, na poszczególne jej elementy składowe, parametry które mają bezpośredni wpływ na deskę. Deski do parku czy dla początkujących są proste w budowie, dlatego są tańsze. Lepsze deski, dla bardziej zaawansowanych, wymagają użycia lepszych więc droższych materiałów, wymagają dołożenia włókien węglowych celem wzmocnienia popu (dynamiki) deski. Czyli w dużej mierze, są to rzeczy których nie widzicie, mowa o tym co jest w środku deski, jakie materiały zostały zamknięte w konstrukcji sandwich, którą chwali się każdy producent czy sprzedawca w swoich opisach. Jeżeli firma ma się czym pochwalić, dowiesz się o tym szybko. Jeśli nie, opis będzie ubogi lub tak zagmatwany tak byś nic z tego nie zrozumiał. Zamiast zdjęć będą rysunki, schematy, słabsze strony deski mogą zostać tym sposobem umiejętnie ukryte.


Rdzeń deski – konstrukcja deski opiera się na drewnianym rdzeniu deski. Rdzeń drewniany daje desce naturalny pop, dlatego im dłuższy rdzeń tym ten pop jest bardziej naturalny, kontrolowany i większy. Drewno ma naturalne właściwości absorpcji drgań, jest najlepszym materiałem służącym jako podstawa konstrukcji desek ale także nart. Dlatego też standardem na dziś stały się deski z pełnym rdzeniem drewnianym na całej powierzchni deski – Tip to Tail. Kiedyś firmy starały się budować tańsze deski w oparciu o rdzenie wykonane z syntetyków czy też sprasowanych trocin z klejem. Brakowało w tych deska naturalnej sprężystości drewna, dlatego oprócz nielicznych wyjątków, takich desek już praktycznie nie ma. Innym sposobem oszczędzania na drogim drewnie były drewniane kliny. Takie deski nie miały krawędzi na przodzie i tyle, gdyż nie było ich do czego przymocować. Deski takie cechowała mniejsza elastyczność a większa sztywność. Słabsze tłumienie i absorpcja drgań wynikające z mniejszej ilości drewna. Zaletą była stabilna jazda na płaskiej desce, na krechę. Kliny i rdzenie piankowe mają nadal zastosowanie w deskach dla dzieci, gdzie liczy się przede wszystkim ślizganie i cena. Zanim dziecko zacznie jeździć na krawędziach, z takiej deski zdąży wyrosnąć.

Producenci stosują różne rodzaje drewna, choć trzeba przyznać że odmiany Topoli różnące na różnych szerokościach geograficznych to najczęściej spotykany rodzaje drewna. Ten „chwast“ jest lekki, elastyczny i mocny. Nazywam to drzewo chwastem, gdy nie posiada praktycznie żadnego zastosowania w przemyśle, nie posiada też żadnych właściwości opałowych. Jako rdzeń deski, sprawdza się znakomicie. Jest punktem wyjściowym przy porównaniach rodzajów drewna. Stąd można często przeczytać "lżejszy, twardszy od topoli".

Rdzeń deski może być też mieszany z np. 2-3 gatunków drewna. Jest podstawą konstrukcji deski, do rdzenia przyklejone są wszystkie elementy deski. Rdzeń ma zadanie absorpcji drgań. Elastyczność rdzenia zależy nie tylko od rodzaju drewna, ale w dużej mierze zależy od jego grubości. Technologia poszła mocno do przodu, elastyczność deski już nie jest, jak kiedyś, oparta na grubości rdzenia, a na nowoczesnych laminatach w które jest szczelnie zapakowany.

Pełny rdzeń drewniany Tip to Tail - na całej powierzchni deski.


Włókna szklane Biaxial i Triaxial

Rdzeń każdej deski jest obłożony włóknem szklanym z obu stron. Bez nich deska pewnie złamała by się podczas pierwszego zjazdu, a jeśli nawet by to przeżyła, to uległa by odkształceniu. To włókna szklane czynią nasz rdzeń elastycznym i wytrzymałym. Ich jakość, rodzaj ma wpływ na to czy deska utrzyma swój pierwotny flex. Rodzaj włókien szklanych decyduje o sztywności poprzecznej deski, na sztywność wzdłużną mają już mniejszy wpływ.

Biaxial – dwa sploty włókien szklanych ułożone są na krzyż po kątem 90 stopni. Czynią deskę relatywnie miękką poprzecznie, co sprzyja postępom w ślizganiu ale nie ułatwia prowadzenia deski na krawędziach. Podstawowy rodzaj włókna szklanego, pozycja obowiązkowa w każdej desce.

Triaxial - dodatkowy trzeci splot ułożony pod kątem 45 stopni, usztywnia deskę poprzecznie. Zwiększa to właściwości skrętne deski, poprawia precyzję jazdy. Potrójny splot absorbuje więcej drgań nie przenosząc ich na rdzeń deski, jazda jest bardziej płynna i stabilna. Użycie Triaxial zmniejsza wagę deski, gdyż rdzeń może być cieńszy. Zwiększa szybkość reakcji deski i poprawia trzymanie na krawędziach.

Warstwy te są w każdej desce zawsze dwie, jedna od góry a druga od dołu rdzenia.

Rdzeń jest duszą deski, a włókna szklane nadają mu naturalną sprężystość drewna i wytrzymałość. Deska z Triaxial i cieńszym rdzeniem może być miękka, deska z Biaxial, ale z grubym rdzeniem może być sztywna. Obie mogą być równie wytrzymałe, mocniejsze włókna skutecznie zastępują grubszy rdzeń. Stąd coraz więcej desek budowanych jest w oparciu o Triaxial, który jest droższy.


Ślizgi


Ślizg spiekany czy tłoczony? Który wybrać? Czym różnią się te ślizgi?

Na początek kilka rzeczy chciałbym wyprostować, gdyż w internecie możecie przeczytać mnóstwo bzdur w tym temacie. Mamy dwa rodzaje ślizgów, spiekany i tłoczony. Nie ma trzeciego rodzaju ślizgu, żadnej grafitowej spiekanej Electry nie ma. Ślizg tłoczony może być wykonany z tego samego materiału co spiekany. Ślizgi mogą być wykonane z różnych materiałów, ale nie ma to związku jaką metodą, ślizg został wykonany - „spiekania” czy „wytłaczania”. Aby zrozumieć sens tematu, trzeba wiedzieć jak wygląda proces produkcji ślizgów.


Ślizg tłoczony – extruded base – materiałem do jego budowy są granulki polietylenu. Są topione w wysokiej temperaturze, łączone tworząc jednolitą masę, następnie ściskane prasą która decyduje o grubości ślizgu. Tym sposobem granulki są ze sobą trwale połączone, tworząc jedną całość i nie ma pomiędzy nimi już żadnych najdrobniejszych szczelin, porów. Oznacza to że smar nie ma możliwości penetrować ślizgu, tym samym „smarujemy“ tylko jego wierzchnią część. Rozgrzany tłoczony ślizg wchłania niewielką ilość smaru, po czym podczas stygnięcia większość tego smaru jest wydalana na zewnątrz. Smar krócej utrzymuje się w ślizgu, deskę by jeździła szybko, trzeba częściej smarować.

Ślizg tłoczony wymaga mniej troski – to hasło bardzo często stosowane w wielu opisach. Wcale jednak nie oznacza że taki ślizg można rzadziej smarować! Nie możemy tu liczyć na mikropory bo ich nie ma, wszelkie dziurki pokazywane na schematch są błędem. Ślizg wchłania smar, jedynie swoimi cząstkami amorficznymi, których w tłoczonych ślizgach jest procentowo mniej niż obojętnych krzyształków. Łatwiej  jest naprawićt łoczony ślizg, zaklejenie dziury można wykonać samodzielnie. Ślizgi tłoczone z uwagi na samą budowę są twardsze od spiekanych. Rzeczywista twardość ślizgu, zależna jest jednak tylko od producenta i użytych materiałów, także tutaj nie ma żadnych zasad. Najtwardszy ślizg nie jest ani najszybszy ani najbardziej wytrzymały.

Ślizg tłoczony ma to do siebie że łatwiej go wycyklinować, niektórych nie trzeba nawet szczotkować. Tłoczone ślizgi sprawdzają się w snowparku, są grubsze więc można je częściej regenerować. Sprawdzają się wszędzie tam gdzie nie jest potrzebna duża prędkość. Jeśli podoba Ci się jakaś deska, ale nie ma w niej ślizgu spiekanego, absolutnie jej nie dyskwalifikuj. Są znacznie ważniejsze parametry niż ślizg, choć ten stanowi o wartości deski.

Można spotkać się z dwoma typami ślizgów tłoczonych. Pierwsze to takie które szybciej wysychają, ale jednocześnie wchłaniają trochę smaru. Te należy smarować jak najczęściej. Można spotkać jednak takie tłoczone ślizgi, które praktycznie w ogóle nie wchłaniają smaru, co widzisz podczas smarowania i cyklinowania. Te ślizgi w zasadzie nie ma sensu smarować, gdyż to smarowanie niewiele daje, deska szybciej jeździć nie będzie.

Ślizgi tłoczone występują tylko w snowboardach, w nartach (poza wynalazkami) stosuje się tylko ślizgi spiekane. Na deskę trzeba zużyć znacznie więcej materiału niż na pokrycie nart!


Ślizg spiekany – sintered base – wykonany może być prawie z tych samych granulek, tyle że jest jedna zasadnicza różnica. Granulki te nie są topione. Zamiast tego, pod ogromną siłą specjalnej maszyny, są zgniatane ze sobą tworząc, nie do końca jednolitą całość. Gołym okiem nie będziesz w stanie rozróżnić ślizgu spiekanego od tłoczonego. Jednak pod mikroskopem w ślizgu spiekanym można znaleźć drobne dziurki i szczelinki zwane mikro porami, które dają możliwości by smar dokładnie penetrował ślizg. Smar dłużej utrzymuje się w ślizgu, a deska jeździ szybciej, pory stopniowo uwalniają zgromadzony smar. Cechą charakterystyczną ślizgów spiekanych jest duża absorpcja smaru. Można powiedzieć że zasysa roztopiony smar i mniej go wydala podczas stygnięcia deski, oznaka dobrej absorpcji.

Ślizg spiekany należy bardzo dokładnie wycyklinować a później starannie twardą szczotką usunąć wszystkie resztki, tak by odsłonić pory. Te mikroskopijne szczelinki w ślizgach spiekanych, po każdym smarowaniu uzupełniane są smarem. Dzięki temu, po wielokrotnym smarowaniu deska ze spiekiem zaczyna jeździć szybciej, coraz więcej smaru zostaje w desce, która coraz mniej tego smaru przyjmuje.

Wykonanie ślizgu spiekanego jest sporo droższe od wykonania ślizgu tłoczonego. Zalanie dziury w ślizgu tłoczonym jest łatwiejsze niż w ślizgu spiekanym.

TEST ślizgu - absorpcja smaru

Test najlepiej wykonać na "suchej desce", np. zupełnie nowej, ale już po 2-3 dniach jazdy.

Usuwamy cykliną resztki smaru, następnie oczyszczamy ślizg twardą szczotką, następnie odtłuszczamy ślizg zmywaczem by był zupełnie suchy.

Przygotowujemy stanowisko do smarowania deski i przechodzimy do jej smarowania. Nie spiesząc się smarujemy deskę, dogrzewając ją by smar się fajnie roztapiał.

Jednak w tej chwili nie odstawiamy deski do ostygnięcia, a natychmiast chwytamy za cyklinę i gorącą jeszcze deskę zaczynamy cyklinować mocno, szybko i łatwo - do zera. Możemy użyć nawet szczotki, chodzi o to by usunąć gdy deska jest ciepła 100% smaru. Następnie odstawiamy taką wycyklinowaną ciepłą jeszcze deskę do ostygnięcia.

Po kilku godzinach gdy deska zupełnie ostygnie chwytamy się z powrotem za cyklinę.

Ślizg spiekany absorbuje gdy jest rozgrzany duże ilości smaru, ale jednocześnie ok. 30-40% z tego co wchłonie - wydala z siebie gdy deska stygnie. Im większa absorpcja tym większy zwrot smaru podczas stygnięcia. Dlatego smarując ślizg spiekany należy odczekać z cyklinowaniem aż deska zupełnie wystygnie.

Jeśli twój ślizg jest spiekany, ma dobrą absorpcją smaru, ostudzoną deskę musisz ponownie cyklinować, szczotkować. Pory stygnąc zacieśniły się i wydaliły resztki smaru.

Ślizg tłoczony nie wydali nic bo smaru nie absorbuje, nie posiada ani jednego pora, to co zbierzesz cykliną będą jedynie resztkami smaru głównie na środku deski. Przy krawędziach nie będzie na nowej desce dziur, więc smaru także nie będzie. Możesz więc taką deskę cyklinować gdy deska jest jeszcze ciepła, łatwiej i szybciej to pójdzie;)

Warstwa smaru, nie wycyklinowana, znajdująca się na desce - nie przyspiesza deski, wręcz przeciwnie, najczęściej hamuje. Dlatego deski cyklinuje się do zera, dodatkowo je szczotkując, polerując itd.


Wykończenie ślizgu

Każdy ślizg może być wykończony na różne sposoby. Ślizg standardowo wykańczany jest na maszynie z taśmą papieru ściernego. Na taki wypolerowany, gładki ślizg może być naniesiona struktura ślizgu, czyli mikro nacięcia. Takie wykończenie odbywa się na maszynie z kamieniem. Struktura zwiększa absorpcję smaru.



Krawędzie – krawędzie wykonane są ze stali, powinny znajdować się na całym obwodzie deski. Jeśli nie ma ich na końcach deski, może to oznaczać że nie ma w desce rdzenia drewnianego a jest jedynie klin. Krawędzie są bardzo lekkie, nie odgrywają większej roli przy wadze deski.

Pęknięcia krawędzi są rzadkością, zdarzają się jedynie przy bardzo mocnych uderzeniach.

Wgiecioną krawędź trudno jest naprawić, czasami jest to niemożliwe. Krawędzi nie da się wymienić, należy więc o nie dbać.

Fabrycznie naostrzona deska posiada wypolerowaną, gładką krawędź. Taka krawędź jest utardzona, odporna na zarysowania, na tępienie. Co będzie dalej, zależy już od troski i tego czy będzie ta krawędź polerowana po każdym ostrzeniu o czym domowi serwisanci często zapominają. Należy jednak pamiętać o tym, że jeśli deska jest po prostu słabo jeżdżąca, to choćby krawędzie były naostrzone i wypolerowane diamentem, to taka deska lepiej trzymać na krawędziach nie będzie od średnio na jeża ostrej, lepszej deski. Dlatego gdy odbierzesz deskę z serwisu, nie oczekuj od deski nagle cudów i jednocześnie nie narzekaj na serwis, który swoją pracę zazwyczaj wykonał dobrze. Jeśli widzisz że naostrzona deska nie trzyma na krawędziach, to wina jest tylko i wyłącznie samej deski. 

Deska ma być ostra na długości krawędzi efektywnej lub nawet trochę wyżej. Zaokrąglenie krawędzi na początkach EE sprawi, że deska będzie słabiej trzymała na krawędzi, skręty cięte staną się trudniejsze, za to łatwiejsze będzie ślizganie się, deska będzie dawała słabsze podparcie. Do jazdy nie jest to zalecane.

Jeśli jednak jeździsz na railach, na streecie, to zaokrąglenie krawędzi znacznie pomaga, dodaje skillu i stylu. Jest łatwiej, deska wtedy ma mniejsze tendencje do „zacięcia” przeszkody, czyli złapania krawędzi. Całkiem dobrym rozwiązaniem na jibing jest podcięcie dolnej części krawędzi o kilka stopni, wtedy krawędź nie ma kontaktu z metalem a masz pewniejszy najazd, lepsze wybicie i lepszy odjazd tricku. Polecamy takie rozwiązanie, jeśli nie będziesz zadowolony, zawsze możesz pilnikiem zaokrąglić krawędzie. Nic nie tracisz, spróbuj!


Topsheet – czyli laminat z grafiką zamykający konstrukcję sandwich. Choć zasadniczo nie ma on wpływu na właściwości jezdne deski, to od jego jakości zależy estetyka i funkcjonalność deski. Warstwa z grafiką, z jej zabezpieczeniem, sporo waży, ma więc spory wpływ na wagę deski. Można powiedzieć że najlepszy topsheet to taki który jest ekstremalnie cieńki, przez to lekki, odporny na wszelkie zarysowania, do tego mający właściwości przeciwpoślizgowe, przydatne przy jeździe one foot, czy na wyciągu orczykowym. Ważne jest również by nie zbierał na nim się śnieg, nie przymarzał do deski, ewentualnie robił to w ograniczonym wymiarze. Nie ma potrzeby wozić ze sobą dodatkowych kilogramów. Oczywiście nie da się wszystkiego połączyć, nie da się też sprawdzić wszystkiego przed zakupem, czy to na zdjęciach, czy nawet mając deskę w rękach. Jednak co nieco można powiedzieć, pod warunkiem że przyjrzymy się desce z bliska.


Alu protektory

W deskach freeridowych, znów można spotkać to co stare i dobre. Mowa tu o obecności na dziobach desek aluminiowych protektorów. Zintegrowany z rdzeniem protektor znacząco wzmacnia odporność deski na wszelkiego rodzaju uderzenia, czy to o kamienie, czy twardy lód, drzewa. Podczas jazdy w głębokim puchu, gdy w zasadzie nie wiesz po czym jedziesz, a dowiadujesz się na bieżąco, nose deski jest odporny na wszelkiego rodzaju wystające gałęzie, zmrożone bryły lodu które bez problemu taka deska rozcina. Taki protektor podwyższa cenę deski. Nie sposób tu nie odnieść się, do desek w których krawędzi na końcach nie ma. Oczywiście można w określonych warunkach nie mieć z taką deską żadnych problemów, jednak jeśli jeździsz w parku, poza trasami, nie odpinasz deski w kolejkach do wyciągów, to dwa razy przemyśl taki zakup. Każda deska narażona jest na uszkodzenie jeśli jeździsz w dwie osoby na wyciągach orczykowych, na wieloosobowych kanapach, czyli wszędzie tam gdzie ktoś niechcący może ciąć, rąbać twoją deskę swoim sprzętem. Na wyciągu orczykowym, należy zwracać uwagę by jechać w oddaleniu i nie opierać ani nie jechać po czyjejś desce czy nartach. Szczególnie na tył deski polecam zerknąć od czasu do czasu, przód cały czas kontrolujesz wzrokiem.


Sidewall – ścianki boczne wykonane są z różnych tworzyw sztucznych, odpowiedzialne są bezpośrednio za przenoszenie sił z wiązań na krawędzie deski. Odpowiada ona również za absorpcję drgań i wibracji w jakie wpada nasza krawędź podczas jazdy. Ścianki boczne nie powinny być więc ani za twarde, ani za miękkie. Ta część deski aktywnie uczestniczy w naszej jeździe, dlatego powinna mięc dobre właściwości ślizgowe. Ścianki sidewall muszą mieć również dobrą elastyczność, by nie zaburzać pracy rdzenia deski. 


Inserty – im więcej insertów tym cena deski może być wyższa.

Co oznacza symbole 4x4, 5x2, 6x2?

Pierwsza cyferka mówi nam ile rzędów insertów mamy pod każdym wiązaniem.

Druga cyferka mówi o odległości insertów od siebie, mogą być szeroko co 4 cm lub węziej, co 2 cm.

4x4 - nie daje możliwości precyzyjnego ustawienia rozstawu wiązań. Jeśli nie masz możliwości sprawdzić, czy „trafisz” odpowiedni dla siebie rozstaw, to odradzamy deski z tym starym systemem. Jeżeli wykorzystasz możliwość regulacji na talerzykach, to nie będziesz miał już możliwości wykorzystać jej przy ustawianiu osi wiązań na desce. Tu jest problem.

5x2, 6x2 - to lepsze rozwiązania, gdyż zamiast 16 insertów w desce jest ich odpowiednio 20 lub 24. Zdarzają się deski z 26, 28 insertami.


Omówiliśmy wszystkie podstawowe materiały, które MUSI zawierać każda deska.

Każdy producent, sprzedawca, ma obowiązek podać co tak naprawdę sprzedaje, uzasadnić tym sposobem cenę deski. Dlatego bez problemu można sprawdzić w opisie deski. jakie technologie i materiały zostały użyte do wykonania danej deski.

Wiemy więc co ma większą „wartość“ a co jest podstawowym budulcem deski. Sposób wygięcia deski nie wpływa zbytnio na jej cenę. Włókna Triaxial, spiekany ślizg, niższa waga deski, lepszy topsheet, powodują że cena deski może być wyższa, gdyż wartość deski jest większa, podobnie jak i komputera z lepszymi bebechami. Obecność włókien węglowych, o czym za chwilę, winduje wartość i cenę deski jeszcze wyżej.

Jeśli jednak producent oferuje proste w budowie deski w wyśrubowanych cenach, to oznacza że skupia się bardziej na marketingu niż na samym produkcie. 



Część 2. Deski dla średnio i zaawansowanych


Podstawową różnicą między prostym deskami dla początkujących a deskami dla lepiej jeżdżących, jest dynamika deski. Dotyczy to freestylowych twinów, freeridówek i desek all mountain. Dynamika ta uzależniona jest od popu deski. Dynamika deski, jej pop to coś co odróżnia deski dla początkujących od tych lepszych. Dwie identyczne deski, tej samej długości, szerokości, identycznych kształtów i wygięcia, mogą charakteryzować się kompletnie innymi właściwościami jezdnymi. Jedna może być genialna, a druga jedynie średnia. Czy to możliwe? Tak, tak się stanie, jeśli te dwie deski będą miały zasadnicze różnice w budowie, o czym już wiecie z poprzedniej części. Zachowanie deski jest w dużej mierze zależne od materiałów jakie są w naszej desce. Większości tych najważniejszych, po prostu nie widać. Stąd też trzeba sprawdzać budowę desek a nie opisy, gdyż sprzedawców bardzo często ponosi pełna fantazja.

POP i elastyczność deski

Pop jest siłą z jaką deska rozładuje swoją energię zgromadzoną przez wygięcie deski.

Lepiej jeżdżący potrzebują większy pop. Przydaje się on przy wykonywaniu już średnio-zaawansowanych ewolucji. Pomaga nie tylko w zabawach freestylowych, ma on zasadniczy wpływ na prowadzenie deski na krawędziach w skrętach ciętych. Potrzebny jest on zarówno do zwiększenia dynamiki skrętów, do szybszej zmiany krawędzi jak i do wskakiwania na boxa. Potrzebny jest w wąskim żlebie przeskakujesz z krawędzi na krawędź, potrzebny jest na progu skoczni gdy wybijasz się do 360. Wszystkie te czynności są łatwiejsze do wykonania jeśli wybrana deska posiada odpowiednio mocny pop.

Temat popu łatwo można zrozumieć gdy porównamy snowboard z łukiem strzeleckim. Łuk po naciągnięciu cięciwy, ma za zadanie wystrzelić strzałę. Jak najmocniej, jak najdalej i jak najcelniej. Snowboard ma działać podobnie, tyle że zamiast strzały ma „wystrzelić” ridera. Większa elastyczność przodu i tyłu deski, pomaga także w utrzymaniu deski na krawędzi. Można więc przyjąć, że pop jest siłą z jaką deska nas „odbija” od stoku gdy tylko ją wygniemy

Łuk był używany przez człowiek już w okresie mezolitu, wraz z rozwojem cywilizacji, techniki łuki były modernizowane i ulepszane, by strzelać mocniej i celniej. Najpierw strzelano z łuku prostego, czyli prostego patyka naciągniętego cięciwą. Deski snowboardowe także na początku były płaskie, a pod koniec lat 80-tych były w konstrukcji rocker. Zauważono że dłuższe łuki mocniej strzelają, producenci snowboardów także to zauważyli, ale nie mogli desek wydłużyć więc zaczęli je budować z pełnych rdzeni drewnianych. Przełomem stał się wynalazek łuku refleksyjnego, który jest wygięty na tej samej zasadzie co camber. Wynalazek zaawansowanego łuku refleksyjnego polegał także na tym, że nie był on już tylko kawałkiem odpowiednio giętego drewna, a miał wzmocnienia z innych materiałów. Podobne wzmocnienia pojawiły się dawno temu w deskach snow. Łuk japoński także znalazł odzwierciedlenie w budowie desek, miał on konstrukcję znaną z desek snowboardowych jako sandwich, składał się z wielu warstw. Wszystkie te zmiany powodowały że łuki mogły być krótsze ale jednocześnie mogły mocniej i celniej strzelać.

Dzisiejsza technologia i nowe możliwości materiałowe, pozwoliły znacząco ulepszyć prastary pomysł łuku. Siła wystrzału znacznie wzrosła gdy zastosowano wzmocnienia z włókien szklanych i węglowych. Łatwiej jest naciągnąć cięciwę, utrzymać ją i dopiero wystrzelić. Identycznie było z deskami snowboardowymi. Kiedyś stosowano kliny drewniane, zamiast pełnych drewnianych rdzeni, pop wynikający z ich długości był więc słaby. Powszechne więc się stało używanie pełnych rdzeni drewnianych. Największy wpływ na POP mają jednak ramiona łuku, czyli przód/tył naszej deski. Dlatego jeśli tam znajdą się wzmocnienia z włókien węglowych, przy cieńszym rdzeniu, to nie dość że deskę można będzie łatwiej wygiąć i ją wygiętą „przytrzymać“, to w momencie kiedy wybijemy się, deska taka wystrzeli znacznie mocniej w górę.  Znacznie łatwiej odbić się od stoku do ollie, znacznie łatwiej o dynamiczne skręty cięte.

Na podstawie analogii z łukiem, mam nadzieję że każdy zrozumiał że POP może nie mieć związku z flexem, czyli sztywnością deski. 

Jest mnóstwo sztywnych desek, które sprzedawcy reklamują jako deski z ogromnym popem. Gdy przyjrzymy się ich budowie, okazuje się że może i mają bardzo mocny pop, ale źródłem jego nie są nowoczesne materiały a gruby rdzeń. Taką deskę ciężko jest wygiąć gdy chcesz zrobić pressa, gdy już ją wygniesz, nie jesteś w stanie utrzymać jej wygiętej. Następuje niekontrolowany wystrzał deski. Taki pop, wynikający tylko z flexu drewna, rdzenia, bardziej utrudnia niż pomaga w wykonaniu ewolucji w parku czy skrętów na trasie. Deska nie wygina się, nie pracuje podczas jazdy, nie masz więc możliwości korzystania z jej popu, skupiasz się na sile docisku zamiast na technice i luzie jazdy. Deskę taką zwyczajowo nazywa się toporem. Twarda, bez dynamiki, ciężko oderwać ją od śniegu, ciężko cokolwiek na niej zrobić. Topór, postawiony w poprzek stoku na krawędzi, jedzie na wprost, nie podwija skrętów, nie jedzie łukiem pomimo mocnej pracy góra/dół.

Oczywiście takie deski także mają swoje zastosowanie, idealnie nadają się na wielkie skocznie i do jazdy w pajpie. Do jazdy nie polecamy takich desek ani początkującym, ani zaawansowanym. Nie ma w nich luzu, lekkości, łatwości skrętu. Nie jeździsz a walczysz ze stokiem, każdy skręt wymaga pełnej koncentracji, nie masz zaufania do deski w głębszym skręcie.

Konstrukcja Camber, tak jak i łuk refleksyjny, ma trochę mocniejsze odbicie od rockera, jednak profil deski przestaje mieć większe znaczenie jeśli zostanie on wzmocniony np. szerokimi pasami włókien węglowych.

Carbon – włókna węglowe – źródło popu

Sploty włókien węglowych, ich ilość, siatki carbonowe, taśmy carbonowe - znacząco i najwydatniej podnoszą pop czyli dynamikę deski. Usztywniają deskę wzdłużnie w sposób kontrolowany, w tych miejscach gdzie chce tego konstruktor, gdzie to jest rzeczywiście potrzebne.

Każdy rider chce by przód i tył deski mocno wybijał, nie można się więc dziwić że w wielu deskach to tam jest najwięcej carbonu. Miejsca i sposób ułożenia włókien węglowych, mają decydujące znaczenie. 

Sploty włókien węglowych, ich ilość w sposób bezpośredni dają nam informację czy dana deska będzie posiadała mocny pop czy będzie go miała raczej słabszy, wynikający jedynie z elastyczności, profilu rdzenia i włókien szklanych. Łuk refleksyjny mocniej strzela od łuku prostego. Jednak jeśli ten łuk prosty opakujemy we włókna węglowe, to będzie on znacznie mocniej strzelał od refleksyjnego. Podobnie jest w snowboardzie, camber bez włókien węglowych nie dam takiego popu jak rocker wzmocniony szerokimi pasami carbonu.

Nowoczesne deski wcale nie muszą być sztywne by mieć mocny pop. Dzięki zastosowaniu włókien węglowych, możemy mieć miękką, elastyczną deskę z mocnym popem. Cieńszy rdzeń i lepsze włókna szklane zapewniają desce większą elastyczność, lepsze właściwości skrętne, dołożone sploty włókien węglowych dają pop, a cała konstrukcja może być przez to lżejsza. 

Carbon to podstawowy sposób na „ulepszenie” deski, wzbogacenie budowy sandwich. Są inne sposoby na zwiększenia popu deski, żaden jednak nie jest nawet w zbliżony sposób skuteczny tak jak sploty włókien węglowych. 

Obecność włókien węglowych w opisie deski jest sygnałem, że deska ma mieć pop, ale sugerujemy sprawdzić gdzie te włókna są umiejscowione i w jakiej są ilości. Oszczędne firmy, tylko po to by mieć w opisie pozycję carbon weave, dodają np 2 cieniutkie paski, które nie podwyższają zbytnio elastyczności deski. Elastyczność deski nie wzrośnie jeśli producent zamiast splotów użyje carbonu ozdobnego.

W sporej mierze to właśnie carbon decyduje o charakterze i ... cenie deski. Trzeba za niego solidnie dopłacić, to drogi materiałMocny pop przydaje się bardzo, gdy tylko wchodzisz na trochę wyższy poziom umiejętności. Najkrócej – dobry pop ułatwia wykonanie wszystkich już średnio-zaawansowanych ewolucji czy skrętów.


Dodatki i inne wzmocnienia

Należy rozróżnić czasami kosmiczne nazwy podstawowych części deski od dodatków mających rzeczywisty wpływ na zachowanie deski. Czyli materiałów dodanych, wartości dodanych.

Deski mogą mieć inne warstwy, sploty które są niewidoczne, zamknięte w konstrukcji sandwich. Mogą to być różnego rodzaju wstawki w rdzeń, dodatkowe pasy, wzmocnienia z włókna szklanego, tłumiące drgania pasy aramidu, redukujący wagę bazalt, oraz inne nowe technologie. Każdy taki dodatek, jeśli tylko skutecznie spełnia swe zadania, ulepsza na swój sposób deskę, oczywiście trzeba za taką technologię dodatkowo zapłacić. Mowa jest tu o dołożonych technologiach, materiałach a nie o sposobie wykonania nie generującego kosztów. Tym sposobem możemy sposobem płynnie przechodzimy to tematów technologii i know-how, czyli odpowiedzi na pytania, jakie przesłanki musi wykazywać firma, by móc jej zaufać.

Aramid, Kevlar, Aluminium, Bazalt i inne

soon


Know-how

W tym momencie możemy podzielić firmy na te, które posiadają własny Research&Development Department i te, które go nie posiadają a wspierają się jedynie technologiami oferowanymi przez fabryki. Firmy które budują swoje deski od podstaw posiadają zespół ludzi, shaperów, którzy przy współpracy z zawodowymi riderami budują co roku nowe deski. Shaper słucha czego zawodnikowi brakuje w desce, co potrzebuje, co jest mu zbędne, co należy poprawić itd. Zespół ludzi pracuje nad rozwiązaniami, tak by nowa deska była lepsza od starej. Te firmy mają gotowe swoje deski już rok wcześniej, po to by zawodnicy mogli je przetestować i by ewentualne zmiany zdążyć wdrożyć do produkcji seryjnej. Ostateczne efekty tej pracy widzicie już w sklepach.

Jest natomiast druga grupa producentów, która z uwagi na wysokie koszty nie posiada własnych R&D, korzysta jedynie ze stadardów i oferty fabryki, w której buduje swoje deski. Tutaj rola zawodników jest ograniczona do marketingu, gdyż nie mają oni faktycznego wpływu na produkowane deski. Fabryka przedstawia menu, producent wybiera i płaci za wybrane materiały. Jednak same dobre materiały to nie wszystko, praca, doświadczenie i wiedza ludzka jak ich użyć jest tutaj kluczowa.


Hand made – ostatnio stało się modne nadużywanie tego stwierdzenia, jest to wprowadzanie w błąd, ponieważ każda deska wybudowana jest ręcznie - Hand made, każda bez wyjątku. Maszyny i urządzenia w każdej fabryce obsługuje człowiek a nie robot. Człowiek nie siedzi na desce by ją skleić, robi to prasa. Nie obcina scyzorykiem resztek, tylko obsługuje obrabiarkę.


Marketingowa papka

Sprzedawcy stosują różne sztuczki w opisach. Najczęstszą sztuczką jest jego brak, ewentualnie wrzucenie nikomu nie zrozumiałych haseł czy nazw własnych. Problemy zaczynają się gdy nie do końca świadomy swoich czynów sprzedawca, zaczyna rozwijać radosną własną twórczość, celowo wprowadzając w błąd. Takiego sprzedawca można zapytać wprost, by wyjaśnił co oznaczają wszystkie niezrozumiałe fragmenty opisu. Sprzedawca ma obowiązek wiedzieć co sprzedaje, znać się na tym. Jeśli jest inaczej, nie jest godny zaufania jako pomocnik przy doborze sprzętu.


Najważniejsze rzeczy dotyczące desek zostały "z grubsza" omówione, postaram się systematycznie ten poradnik uzupełniać, rozszerzać.

Wkrótce poradnik zostanie rozbudowany o dział "Wiązania" - wytłumaczę po koleji wszystkie zależności, napiszę o wadach zaletach, zajmę się wyjaśnieniem przyczynowo-skutkowym.


Dobór sprzętu.

Jeżeli ktoś miałby ochotę skorzystać z naszej pomocy przy doborze sprzętu, proszę o przesłanie maksymalną ilość informacji:

- waga, wzrost, rozmiar buta

- przeznaczenie - czyli opisz to co robisz na stoku najczęściej, czego chciałbyś się nauczyć w jakim kierunku ma iść progres

- poziom umiejętności, staż - najłatwiej jest dobrać komuś sprzęt widząc jak jeździ, jeśli nie możesz posiłkować się filmem, opisz nam proszę swoje umiejętności jak najdokładniej

- preferowane ustawienie wiązań, ich kąty, rozstaw - te informacje są dla nas bardzo pomocne jeśli ktoś już jeździ kilka sezonów

Dobór sprzętu: biuro@sklepsnowboardowy.pl


Uwaga! Wszystkie prawa zastrzeżone. Zabrania się kopiowania, redagowania i wykorzystywania tekstów, rysunków zawartych na tej stronie bez wiedzy i zgody autora.

Copyright © 2014 3Style.pl. All rights reserved.

 

 

NASZE MARKI