Deski dla średnio i zaawansowanych
    Porady    0 Komentarze

Deski dla średnio i zaawansowanych

Podstawową różnicą między prostym deskami dla początkujących a deskami dla lepiej jeżdżących, jest dynamika deski. Dotyczy to freestylowych twinów, freeridówek i desek all mountain. Dynamika ta uzależniona jest od popu deski. Dynamika deski, jej pop to coś co odróżnia deski dla początkujących od tych lepszych. Dwie identyczne deski, tej samej długości, szerokości, identycznych kształtów i wygięcia, mogą charakteryzować się kompletnie innymi właściwościami jezdnymi. Jedna może być genialna, a druga jedynie średnia. Czy to możliwe? Tak, tak się stanie, jeśli te dwie deski będą miały zasadnicze różnice w budowie, o czym już wiecie z poprzedniej części. Zachowanie deski jest w dużej mierze zależne od materiałów jakie są w naszej desce. Większości tych najważniejszych, po prostu nie widać. Stąd też trzeba sprawdzać budowę desek a nie opisy, gdyż sprzedawców bardzo często ponosi pełna fantazja.

POP i elastyczność deski

Pop jest siłą z jaką deska rozładuje swoją energię zgromadzoną przez wygięcie deski.

Lepiej jeżdżący potrzebują większy pop. Przydaje się on przy wykonywaniu już średnio-zaawansowanych ewolucji. Pomaga nie tylko w zabawach freestylowych, ma on zasadniczy wpływ na prowadzenie deski na krawędziach w skrętach ciętych. Potrzebny jest on zarówno do zwiększenia dynamiki skrętów, do szybszej zmiany krawędzi jak i do wskakiwania na boxa. Potrzebny jest w wąskim żlebie przeskakujesz z krawędzi na krawędź, potrzebny jest na progu skoczni gdy wybijasz się do 360. Wszystkie te czynności są łatwiejsze do wykonania jeśli wybrana deska posiada odpowiednio mocny pop.

Temat popu łatwo można zrozumieć gdy porównamy snowboard z łukiem strzeleckim. Łuk po naciągnięciu cięciwy, ma za zadanie wystrzelić strzałę. Jak najmocniej, jak najdalej i jak najcelniej. Snowboard ma działać podobnie, tyle że zamiast strzały ma „wystrzelić” ridera. Większa elastyczność przodu i tyłu deski, pomaga także w utrzymaniu deski na krawędzi. Można więc przyjąć, że pop jest siłą z jaką deska nas „odbija” od stoku gdy tylko ją wygniemy. 

Łuk był używany przez człowiek już w okresie mezolitu, wraz z rozwojem cywilizacji, techniki łuki były modernizowane i ulepszane, by strzelać mocniej i celniej. Najpierw strzelano z łuku prostego, czyli prostego patyka naciągniętego cięciwą. Deski snowboardowe także na początku były płaskie, a pod koniec lat 80-tych były w konstrukcji rocker. Zauważono że dłuższe łuki mocniej strzelają, producenci snowboardów także to zauważyli, ale nie mogli desek wydłużyć więc zaczęli je budować z pełnych rdzeni drewnianych. Przełomem stał się wynalazek łuku refleksyjnego, który jest wygięty na tej samej zasadzie co camber. Wynalazek zaawansowanego łuku refleksyjnego polegał także na tym, że nie był on już tylko kawałkiem odpowiednio giętego drewna, a miał wzmocnienia z innych materiałów. Podobne wzmocnienia pojawiły się dawno temu w deskach snow. Łuk japoński także znalazł odzwierciedlenie w budowie desek, miał on konstrukcję znaną z desek snowboardowych jako sandwich, składał się z wielu warstw. Wszystkie te zmiany powodowały że łuki mogły być krótsze ale jednocześnie mogły mocniej i celniej strzelać.

Dzisiejsza technologia i nowe możliwości materiałowe, pozwoliły znacząco ulepszyć prastary pomysł łuku. Siła wystrzału znacznie wzrosła gdy zastosowano wzmocnienia z włókien szklanych i węglowych. Łatwiej jest naciągnąć cięciwę, utrzymać ją i dopiero wystrzelić. Identycznie było z deskami snowboardowymi. Kiedyś stosowano kliny drewniane, zamiast pełnych drewnianych rdzeni, pop wynikający z ich długości był więc słaby. Powszechne więc się stało używanie pełnych rdzeni drewnianych. Największy wpływ na POP mają jednak ramiona łuku, czyli przód/tył naszej deski. Dlatego jeśli tam znajdą się wzmocnienia z włókien węglowych, przy cieńszym rdzeniu, to nie dość że deskę można będzie łatwiej wygiąć i ją wygiętą „przytrzymać“, to w momencie kiedy wybijemy się, deska taka wystrzeli znacznie mocniej w górę.  Znacznie łatwiej odbić się od stoku do ollie, znacznie łatwiej o dynamiczne skręty cięte.

Na podstawie analogii z łukiem, mam nadzieję że każdy zrozumiał że POP może nie mieć związku z flexem, czyli sztywnością deski. 

Jest mnóstwo sztywnych desek, które sprzedawcy reklamują jako deski z ogromnym popem. Gdy przyjrzymy się ich budowie, okazuje się że może i mają bardzo mocny pop, ale źródłem jego nie są nowoczesne materiały a gruby rdzeń. Taką deskę ciężko jest wygiąć gdy chcesz zrobić pressa, gdy już ją wygniesz, nie jesteś w stanie utrzymać jej wygiętej. Następuje niekontrolowany wystrzał deski. Taki pop, wynikający tylko z flexu drewna, rdzenia, bardziej utrudnia niż pomaga w wykonaniu ewolucji w parku czy skrętów na trasie. Deska nie wygina się, nie pracuje podczas jazdy, nie masz więc możliwości korzystania z jej popu, skupiasz się na sile docisku zamiast na technice i luzie jazdy. Deskę taką zwyczajowo nazywa się toporem. Twarda, bez dynamiki, ciężko oderwać ją od śniegu, ciężko cokolwiek na niej zrobić. Topór, postawiony w poprzek stoku na krawędzi, jedzie na wprost, nie podwija skrętów, nie jedzie łukiem pomimo mocnej pracy góra/dół.

Oczywiście takie deski także mają swoje zastosowanie, idealnie nadają się na wielkie skocznie i do jazdy w pajpie. Do jazdy nie polecamy takich desek ani początkującym, ani zaawansowanym. Nie ma w nich luzu, lekkości, łatwości skrętu. Nie jeździsz a walczysz ze stokiem, każdy skręt wymaga pełnej koncentracji, nie masz zaufania do deski w głębszym skręcie.

Konstrukcja Camber, tak jak i łuk refleksyjny, ma trochę mocniejsze odbicie od rockera, jednak profil deski przestaje mieć większe znaczenie jeśli zostanie on wzmocniony np. szerokimi pasami włókien węglowych.

Carbon – włókna węglowe – źródło popu

Sploty włókien węglowych, ich ilość, siatki carbonowe, taśmy carbonowe - znacząco i najwydatniej podnoszą pop czyli dynamikę deski. Usztywniają deskę wzdłużnie w sposób kontrolowany, w tych miejscach gdzie chce tego konstruktor, gdzie to jest rzeczywiście potrzebne. 

Każdy rider chce by przód i tył deski mocno wybijał, nie można się więc dziwić że w wielu deskach to tam jest najwięcej carbonu. Miejsca i sposób ułożenia włókien węglowych, mają decydujące znaczenie. 

Sploty włókien węglowych, ich ilość w sposób bezpośredni dają nam informację czy dana deska będzie posiadała mocny pop czy będzie go miała raczej słabszy, wynikający jedynie z elastyczności, profilu rdzenia i włókien szklanych. Łuk refleksyjny mocniej strzela od łuku prostego. Jednak jeśli ten łuk prosty opakujemy we włókna węglowe, to będzie on znacznie mocniej strzelał od refleksyjnego. Podobnie jest w snowboardzie, camber bez włókien węglowych nie dam takiego popu jak rocker wzmocniony szerokimi pasami carbonu.

Nowoczesne deski wcale nie muszą być sztywne by mieć mocny pop. Dzięki zastosowaniu włókien węglowych, możemy mieć miękką, elastyczną deskę z mocnym popem. Cieńszy rdzeń i lepsze włókna szklane zapewniają desce większą elastyczność, lepsze właściwości skrętne, dołożone sploty włókien węglowych dają pop, a cała konstrukcja może być przez to lżejsza. 

Carbon to podstawowy sposób na „ulepszenie” deski, wzbogacenie budowy sandwich. Są inne sposoby na zwiększenia popu deski, żaden jednak nie jest nawet w zbliżony sposób skuteczny tak jak sploty włókien węglowych. 

Obecność włókien węglowych w opisie deski jest sygnałem, że deska ma mieć pop, ale sugerujemy sprawdzić gdzie te włókna są umiejscowione i w jakiej są ilości. Oszczędne firmy, tylko po to by mieć w opisie pozycję carbon weave, dodają np 2 cieniutkie paski, które nie podwyższają zbytnio elastyczności deski. Elastyczność deski nie wzrośnie jeśli producent zamiast splotów użyje carbonu ozdobnego.

W sporej mierze to właśnie carbon decyduje o charakterze i ... cenie deski. Trzeba za niego solidnie dopłacić, to drogi materiał. Mocny pop przydaje się bardzo, gdy tylko wchodzisz na trochę wyższy poziom umiejętności. Najkrócej – dobry pop ułatwia wykonanie wszystkich już średnio-zaawansowanych ewolucji czy skrętów.

Dodatki i inne wzmocnienia

Należy rozróżnić czasami kosmiczne nazwy podstawowych części deski od dodatków mających rzeczywisty wpływ na zachowanie deski. Czyli materiałów dodanych, wartości dodanych.

Deski mogą mieć inne warstwy, sploty które są niewidoczne, zamknięte w konstrukcji sandwich. Mogą to być różnego rodzaju wstawki w rdzeń, dodatkowe pasy, wzmocnienia z włókna szklanego, tłumiące drgania pasy aramidu, redukujący wagę bazalt, oraz inne nowe technologie. Każdy taki dodatek, jeśli tylko skutecznie spełnia swe zadania, ulepsza na swój sposób deskę, oczywiście trzeba za taką technologię dodatkowo zapłacić. Mowa jest tu o dołożonych technologiach, materiałach a nie o sposobie wykonania nie generującego kosztów. Tym sposobem możemy sposobem płynnie przechodzimy to tematów technologii i know-how, czyli odpowiedzi na pytania, jakie przesłanki musi wykazywać firma, by móc jej zaufać.

Aramid, Kevlar, Aluminium, Bazalt i inne

wkrótce

Know-how

W tym momencie możemy podzielić firmy na te, które posiadają własny Research&Development Department i te, które go nie posiadają a wspierają się jedynie technologiami oferowanymi przez fabryki. Firmy które budują swoje deski od podstaw posiadają zespół ludzi, shaperów, którzy przy współpracy z zawodowymi riderami budują co roku nowe deski. Shaper słucha czego zawodnikowi brakuje w desce, co potrzebuje, co jest mu zbędne, co należy poprawić itd. Zespół ludzi pracuje nad rozwiązaniami, tak by nowa deska była lepsza od starej. Te firmy mają gotowe swoje deski już rok wcześniej, po to by zawodnicy mogli je przetestować i by ewentualne zmiany zdążyć wdrożyć do produkcji seryjnej. Ostateczne efekty tej pracy widzicie już w sklepach.

Jest natomiast druga grupa producentów, która z uwagi na wysokie koszty nie posiada własnych R&D, korzysta jedynie ze stadardów i oferty fabryki, w której buduje swoje deski. Tutaj rola zawodników jest ograniczona do marketingu, gdyż nie mają oni faktycznego wpływu na produkowane deski. Fabryka przedstawia menu, producent wybiera i płaci za wybrane materiały. Jednak same dobre materiały to nie wszystko, praca, doświadczenie i wiedza ludzka jak ich użyć jest tutaj kluczowa.

Hand made

Ostatnio stało się modne nadużywanie tego stwierdzenia, jest to wprowadzanie w błąd, ponieważ każda deska wybudowana jest ręcznie - Hand made, każda bez wyjątku. Maszyny i urządzenia w każdej fabryce obsługuje człowiek a nie robot. Człowiek nie siedzi na desce by ją skleić, robi to prasa. Nie obcina scyzorykiem resztek, tylko obsługuje obrabiarkę.

Marketingowa papka

Sprzedawcy stosują różne sztuczki w opisach. Najczęstszą sztuczką jest jego brak, ewentualnie wrzucenie nikomu nie zrozumiałych haseł czy nazw własnych. Problemy zaczynają się gdy nie do końca świadomy swoich czynów sprzedawca, zaczyna rozwijać radosną własną twórczość, celowo wprowadzając w błąd. Takiego sprzedawca można zapytać wprost, by wyjaśnił co oznaczają wszystkie niezrozumiałe fragmenty opisu. Sprzedawca ma obowiązek wiedzieć co sprzedaje, znać się na tym. Jeśli jest inaczej, nie jest godny zaufania jako pomocnik przy doborze sprzętu.

Najważniejsze rzeczy dotyczące desek zostały "z grubsza" omówione, postaram się systematycznie ten poradnik uzupełniać, rozszerzać.

Wkrótce poradnik zostanie rozbudowany o dział "Wiązania" - wytłumaczę po koleji wszystkie zależności, napiszę o wadach zaletach, zajmę się wyjaśnieniem przyczynowo-skutkowym.

Dobór sprzętu.

Jeżeli ktoś miałby ochotę skorzystać z naszej pomocy przy doborze sprzętu, proszę o przesłanie maksymalną ilość informacji:

- waga, wzrost, rozmiar buta

- przeznaczenie - czyli opisz to co robisz na stoku najczęściej, czego chciałbyś się nauczyć w jakim kierunku ma iść progres

- poziom umiejętności, staż - najłatwiej jest dobrać komuś sprzęt widząc jak jeździ, jeśli nie możesz posiłkować się filmem, opisz nam proszę swoje umiejętności jak najdokładniej

- preferowane ustawienie wiązań, ich kąty, rozstaw - te informacje są dla nas bardzo pomocne jeśli ktoś już jeździ kilka sezonów

Dobór sprzętu:  biuro@sklepsnowboardowy.pl

Komentarze

Zaloguj się lub zarejestruj, aby skomentować